• martakarlak

PRZESTAŃ MÓWIĆ, ZACZNIJ ROZMAWIAĆ

Podtytuł: Trzy kroki do skutecznej komunikacji z dzieckiem


autor: H. Turgeon, J.Wright

wydawnictwo: Laurum

kategoria: poradniki

ilustracje: -

rok wydania: 2019

liczba stron: 342

cena: 27-45

można kupić na stronie: czytam.pl


W skrócie czego możesz się spodziewać, czyli o czym jest ta książka, jej główne wątki:

  • Twoje dziecko jest dobre i tak należy do niego podchodzić.

  • Model komunikacji OWR (okazywanie zrozumienia, wyznaczanie granic, rozwiązywanie problemów). Jak stosować ten model w różnych problematycznych sytuacjach takich jak: kłótnie, napady złości, płacz, frustracja, narzekanie, agresja, nieposłuszeństwo, pójście spać, korzystanie z urządzeń elektrycznych, konflikty między rodzeństwem.

  • Zacznij więcej słuchać własnego dziecka, wtedy osiągniesz sukces.

  • Model win-win, dzięki któremu cała rodzina zyskuje – czyli elastyczność oraz oczekiwania względem dzieci.

  • Wzory wypowiedzi oparte na OWR, czyli przykłady i scenariusze rozmów.

  • Wyznaczanie granic. Dlaczego warto stawiać granice i w jakim celu się to robi. Rodzinne ustalenia i kontrakty.

  • Prace domowe i inne obowiązki.

  • Okazywanie dziecku zrozumienia. Akceptacja jego emocji.

  • Rozwiązywanie problemów. Techniki radzenia sobie z problemami: dla całej rodziny, dzieci i rodziców.

  • Napady złości i trudne emocje.

  • Nagroda i kara. Czas na uspokojenie się. Metoda naturalnych konsekwencji, którą przynosi nam rzeczywistość.

  • Motywowanie do współpracy, słuchanie, wykonywanie poleceń.

  • Agresywne zachowania: bicie, szczypanie, popychanie, gryzienie.

  • Dlaczego małe dzieci biją? Przyczyny napadów złości. Kryzysy, wybuchy, histeria.

  • Relacja między rodzeństwem. Pojawienie się rodzeństwa.

  • Rozwiązywanie sporów między dziećmi. Metoda "budowania rusztowania'.

  • Wpływ technologii na życie rodzinne – czas przed ekranem.

  • Uzupełnianie zasobów, zaspokajanie potrzeb dziecka oraz własnych.

  • Wieczorna rutyna i dobry sen.


Tak, ja też miewam dni, kiedy chcę wyłącznie przetrwać. To ludzkie. Dzieci uwielbiają narzucać nam swoją wolę i dbają wyłącznie o własne potrzeby. I to też jest całkowicie normalne! My rodzice, musimy nauczyć je empatii i tego, że w rodzinie każdy z jego członków jest równie ważny. Trzeba zapewnić dziecku nie tylko odpowiednie wsparcie oraz bliskość, ale tez spełnić swoje nadrzędne cele wychowawcze. A to wszystko nie jest wcale proste, o czym wie też każdy rodzic :)


"Przestań mówić, zacznij rozmawiać" to kolejna pozycja wydawnictwa Laurum, która absolutnie mnie zachwyciła! Dla przypomnienia – poprzednia to "Łagodna dyscyplina", która razem z tą pozycją, tworzą świetną całość, chociaż nie są one napisane przez tych samych autorów, ani nie są one swoimi kolejnymi częściami.


Próbowałam znaleźć odpowiednie słowo, by opisać, co konkretnie jest tutaj warte uwagi. To słowo to "normalność". Podejście do dziecka, do rozmowy z nim, podjęcia dialogu, wsłuchania się w jego potrzeby, do traktowania go jako kogoś ważnego. Takie podejście jest mi niezwykle bliskie. Książka napisana jest przystępnym językiem, czyli tak, jak lubię najbardziej. Jest pełna konkretnych przykładów z życia. Z życia z małymi dziećmi :) Czasami czytając je, widziałam niektóre sceny w swojej głowie w roli głównej Marcelina i ja, jej mama :) Jest to lektura, która zostaje w głowie na dłużej, a metody w niej zawarte sprawią, że nasze rodzinne życie, mimo różnych trudności i sytuacji konfliktowych stanie się lepsze. Pamiętajcie, że najważniejsze jest wdrożenie w życie treści, które nam odpowiadają. Samo przeczytanie czegoś na NIC się nie zda. Trzeba jeszcze umieć wdrożyć tę wiedzę w życie.

"Możemy dać dzieciom przestrzeń do dokonywania własnych wyborów, popełniania błędów, zapewniając im wsparcie i modelując właściwe zachowania".

Dzieci w trudnych dla nich chwilach nie potrzebują karania, poniżania, upokarzania i nerwowej reakcji z naszej strony. To oczywiście jest trudne. Każdemu z nas niekiedy puszczają nerwy. Bez wątpienia każdy rodzic na całej kuli ziemskiej niejednokrotnie wstydził się tego, co powiedział do swojego dziecka, albo też tego, co uczynił. Wykorzystywanie własnej władzy, zmuszanie dziecka do wykonania czynności poprzez straszenie go, dla nikogo zapewne nie jest tajemnym zaklęciem i sytuacje użycia własnej władzy niestety się zdarzają. Jednak lepiej być świadomym, że takie postępowanie nie prowadzi do niczego dobrego. Rodzice często zdają sobie z tego sprawę, warto więc postarać się naprawić swój błąd. Dzieci naprawdę mogą dowiedzieć się o tym, że nie jesteś kimś doskonałym. To wcale nie jest ujma na honorze, a twoje morale wcale nie spadną do zera, gdy przyznasz się, że zrobiłeś coś złego.Wręcz przeciwnie, dzieci bardzo szanują to, że traktuje się je poważnie i fair. Pamiętajmy, że krzyk i złość do niczego nie prowadzi, a uruchamia jedynie ośrodki strachu w mózgu dziecka i wywołuje jedynie reakcję stresową.


Surowość względem dzieci nie przynosi żadnych pozytywnych efektów. Nie uczy ich właściwego postępowania. Prowadzi to jedynie do tłumienia emocji w sobie. Miłość do dziecka jest czymś bezwarunkowym. Ono musi wiedzieć, że kochamy je nadal, nawet jeśli źle się zachowuje. W trudnej dla dziecka sytuacji, potrzebuje ono naszego zrozumienia i wsparcia, wyjaśnienia mu co się wydarzyło, ponieważ często dziecko nie zdaje sobie z tego sprawy. Zaufanie wykształca się w dziecku wtedy, gdy ma ono poczucie, że mimo trudnej sytuacji, która miała miejsce, my nadal jesteśmy przy nim.


Druga strona medalu to często niekonsekwencja, nadgorliwość i nadopiekuńczość – to jest również zgubne, ponieważ nie da się nikogo uchronić przed trudnościami. Dzieci muszą zdobywać doświadczenie, nabierać odporności psychicznej, uczyć się radzić sobie z trudnymi emocjami i sytuacjami. "Czujemy potrzebę chronienia naszych dzieci przed cierpieniem i trudnościami – czasem wydaje nam się, że nasze zadanie polega na tym, aby dzieci były cały czas szczęśliwe". Kiedy coś im nie wychodzi, wkraczamy do akcji i wyręczamy je w trudnościach, których doświadczają. Odbieramy im coś bardzo ważnego – nabieranie umiejętności radzenia sobie z problemem. "Kiedy mają napad złości, tracimy pewność siebie i ustępujemy im. Trudno nam egzekwować zasady i granice, które wywołują u nich zdecydowany sprzeciw". Paradoks jest taki, że często dzieci, które wychowuje się w ten sposób są jeszcze bardziej zestresowane, mniej szczęśliwe i samodzielne. "Ich świat jest chaotyczny, nie istnieją w nim stałe, rozsądne granice, nie czują się w nim całkowicie bezpieczne". Pobłażliwi rodzice częściej się frustrują i narasta w nich złość, przez co sami częściej wybuchają.



Twoje dziecko, tak, jak każdy inny człowiek musi przeżywać trudne chwile, mieć zły humor, nudzić się, doświadczać wszystkich emocji, nawet tych niewygodnych, bo wszystkie są tak samo ważne. "Kryzysy, wybuchy, histeria i inne formy wyrażania "negatywnych" emocji są zjawiskiem najzupełniej normalnym". Rolą rodzica jest akceptacja uczuć dziecka oraz bycie obok, bo właśnie tego dziecko w tej chwili najbardziej potrzebuje. Nie oceniania, krzyków, wrzasków i wymuszania na nim odpowiedniego zachowania. "Celem nie jest eliminacja emocji, lecz uczenie dziecka, jak ma radzić sobie z nieuniknionymi w życiu turbulencjami i emocjonalnymi burzami". Dziecko, które przeżywa trudne chwile komunikuje rodzicowi, że go potrzebuje. Musisz pomóc mu odzyskać utraconą przez niego równowagę. Dzieci muszą wiedzieć, że będziemy oraz jesteśmy przy nich, kiedy nas potrzebują.

"Istnieje wiele porad dotyczących dyscypliny – dzięki którym twoje dziecko będzie robić to, co mu każesz, ale my chcemy zaoferować ci coś więcej. Sposób, w jaki komunikujesz się w trudnych chwilach – twoja umiejętność słuchania, mowa ciała, dobór słów i postępowanie – będzie miał trwały wpływ na to, ja twoje dziecko będzie postrzegać siebie, swoje relacje z innymi i otaczający świat".

Codzienna rola/praca rodziców to nie tylko zapewnienie dobrej edukacji, odpowiednio zbilansowanego posiłku, rozrywki oraz odpowiedniej ilości snu, to coś znacznie więcej. Jak więc być dobrym rodzicem? Jak wychować dziecko, które będzie miało z nami silną relację, pełną miłości? Każdy z nas chce, aby jego dziecko było pewnym siebie człowiekiem, które kieruje się zasadami moralnymi, umiało rozwiązywać konflikty, stawiało innym własne granice, ale było zarazem empatyczne. Chcemy by dzieci było szczęśliwe, pozytywnie nastawione do świata, ambitne

i pracowite. Do tego wszystkiego mają być zdyscyplinowane i wiedzieć jak mają się zachować w różnych sytuacjach. I można wymieniać tych cech znacznie więcej, ale czy są jakieś standardy kim ma się stać młody człowiek? Jaki wachlarz cech ma przejawiać? Czy kiedyś się nad tym zastanawiałeś?


Każdemu z nas zdarzają się dni, kiedy wyłącznie walczy o przetrwanie. Sęk w tym, że nie może tak być nieustannie. Nasze działania mają do czegoś prowadzić. Sposób, w jaki odnosimy się do własnych dzieci ma na nie ogromny wpływ. Każde nasze działanie względem ich odnajdzie swoje odbicie w przyszłości. Dlatego rodzicielstwo jest takie trudne. należy zacząć od siebie. Warto więc przeczytać tę książkę i wdrożyć jej treść w życie.

"Złoty standard" rodzicielstwa był wielokrotnie opisywany przez klinicystów i naukowców na przestrzeni lat: ciepło, wysokie wymagania, empatia, jasne granice, życzliwość oraz konsekwencja. Badania wykazały, że dzieci wychowywane w ten sposób są pewne siebie, troskliwe, radzą sobie z własnymi emocjami i odnoszą sukcesy" – to jest nasza CODZIENNA praca.

MODEL OWR – utrzymanie równowagi

  1. Okazywanie zrozumienia: niech twoje dziecko poczuje, że je rozumiesz. W trudnych chwilach nasze dzieci najbardziej nas potrzebują. Empatyczna reakcja to czasem zaledwie przyjęcie czegoś do wiadomości. Okazywanie zrozumienia to też opisywanie tego, co się widzi i słyszy – jest to relacjonowanie dziecku własnymi słowami, co się od niego usłyszało.

  2. Wyznaczanie granic: powiedz dziecku, jak naprawdę wygląda sytuacja, i wyjaśnij ją w paru słowach. Ustal rozsądne granice i trzymaj się ich. Ograniczenia się dobre. Kiedy istnieją jasne, rozsądne granice i zasady, z czasem dzieci zyskują poczucie, że świat funkcjonuje według określonych reguł, dzięki czemu jest bezpieczny i przewidywalny. Istnieje dorosły, który przejął kontrolę. Zawsze wyjaśniaj dziecku dlaczego mu na coś nie pozwalasz – to komunikacja pełna szacunku do niego. Trzymaj się zasad, jednocześnie okazując dziecku zrozumienie.

  3. Rozwiązywanie problemów:zastanówcie się, jakie są lepsze opcje, podpowiedz dziecku, jak może znaleźć rozwiązanie problemu. zaangażuj dziecko w proces poszukiwania problemów.

Podejście OWR pozwala lepiej rozumieć własne dzieci, wzmacnia wzajemne relacje. Dzięki temu podejściu rodzice czują się bardziej kompetentni i pewni siebie. OWR to przede wszystkim zmiana sposobu postrzegania dzieci: dzieci są dobre, ich mózg jest jedynie niewykształcony, dlatego targają nimi silne emocje, z którymi muszą nauczyć się sobie radzić. My, rodzice mamy im w tym pomóc, poprzez prawidłowe interpretowanie trudnych zachowań oraz faz rozwojowych. Trudne zachowanie mija, to zaledwie "wierzchołek góry lodowej" a emocje są jak burza. Rozwiązania należny szukać głębiej, wtedy zaczynamy rozumieć swoje dziecko, mamy wgląd w jego emocje. Rodzice mają akceptować dziecko we wszystkich stanach emocjonalnych, ale nie musimy jednocześnie tolerować i akceptować wszystkich jego zachowań.

"Trudne zachowania to nie coś, co należy zdusić w zarodku czy zamieść pod dywan. To szansa. Napady złości, nieposłuszeństwo, bicie – wszystko to są ewidentne sygnały, że twoje dziecko zdobywa jakąś ważną umiejętność oraz że potrzebuje od ciebie zrozumienia i ukierunkowania, a nie zamartwiania się, kar czy gniewu".
"Emocje są jak fale, a życie to unoszenie się na powierzchni wody – emocje towarzyszą nam przez całe życie. Czasem wody są spokojne i lekko nas kołyszą, lecz zdarzają się też burze, które przychodzą i odchodzą. Płyniecie tą samą łodzią i zmagacie się z falami. Zachowując spokój i będąc obecnym, możesz sterować łodzią i wiesz, że burze (bardzo silne emocje) to na morzy normalne zjawisko, burze zawsze mijają".

Agresywne zachowania dzieci. Wyznaczanie granic.

"Agresywne zachowania są oznaką tego, że twoje dziecko potrzebuje pocieszenia, ukojenia lub musi nauczyć się wyrażać swoje emocje w inny sposób. Nie zachowuje się źle celowo. Potrzebuje twojej bliskości, konsekwentnego tłumaczenia i wskazywania właściwej drogi. To ty w czasie burzy masz zachować spokój".


Rozdział, który przykuł moją szczególną uwagę, to rozdział pt. "Dlaczego małe dzieci biją?". Wypisane są tu różne przyczyny niepożądanych zachowań dzieci: gryzienie, bicie, popychanie, szczypanie itp. Dzieci biją, gdy czują się zmęczone, niewyspane, są przebodźcowane, czyli nadmiernie pobudzone przez panujący wokół hałas i nadmiar bodźców. Dzieci podobnie, jak dorośli złoszczą się, gdy odczuwają głód lub są zmęczone wysoką temperaturą np. latem. Gdy dziecko nie jest w stanie zaspokoić swoich potrzeb (plac zabaw – kto z nas tego nie zna :P) prowadzi to do frustracji. Niemoc robienia tego, co robią inni, wyrażenie własnych pragnień, podekscytowanie, zwrócenie na siebie uwagi, gdy rodzic jest zajęty czymś innym, zbyt mało ruchu na świeżym powietrzu, czyli aktywność fizyczna. Warto przeczytać ten rozdział i zapoznać się z podejściem OWR w przypadku bicia i innych przejawów agresji. Ważne jest tutaj zrozumienie dziecka i jego motywów, wyznaczanie mu granic oraz rozwiązanie problemu. Przykłady z książki poniżej:



Tak, jak każdy człowiek jest inny, tak mimo wyznawania podobnych wartości, zupełnie inna i wyjątkowa jest każda rodzina. "NIE ISTNIEJE jeden, uniwersalny zestaw reguł czy rozwiązań, które sprawdza się w każdych okolicznościach" dla wszystkich. Dziecko poznaje świat, dlatego czasami musimy coś nieustannie mu powtarzać i konsekwentnie trzymać się zasad, które ustaliliśmy. Oczywiście czasami warto się zatrzymać i po rozmowie z dzieckiem nagiąć niekiedy reguły. Nigdy jednak nie dawajmy przyzwolenia na zachowania agresywne: gryzienie, szczypanie, bicie, popychanie itd. Dziecko musi wiedzieć, że takie rzeczy są absolutnie zabronione. Nie ma na nie naszej zgody NIGDY. Bardzo podobało mi się w rozdziale o relacjach między rodzeństwem zdanie, że "podchodzenie do "ofiary" i do "sprawcy" z tą sama życzliwością i zainteresowaniem" jest niezwykle istotne. W życiu bywa zazwyczaj tak, że to "winowajca" jest tym złym i MUSI przeprosić swoją "ofiarę", by wrócić do zabawy. Dzieci świetnie dadzą sobie radę bez przepraszania na siłę. Nie oznacza to jednak tego, że tolerujemy złe zachowania, agresję i łamanie zasad. "Naucz każde z dzieci, jak patrzeć na problem z perspektywy tego drugiego. Zadawaj pytania, dzięki którym zaczną traktować się wzajemnie z empatią" np.

  • "Twoja siostra jest smutna, ciekawe dlaczego?",

  • "Powiedz jej, że ci się to nie podobało i czujesz się z tym źle",

  • "Jak myślisz, dlatego tak robił?",

  • "Powiedz jej, jak się czujesz, gdy ona zabiera ci łopatkę",

  • "Powiedz jej czego chcesz",

  • "Zapytaj się jej jak się czuje i czy nadal ją boli".

"Tak, jak zachęcamy ciebie, abyś mówił dzieciom, czego chcesz możesz je nauczyć tego samego we wzajemnych relacjach. To niezwykle przydatna umiejętność – należy uczyć dzieci swoich poglądów i potrzeb, a także stawiać jasne granice".


Serdecznie polecam zapoznać się z całą książką. Znajduje się to wiele wartościowych treści, które wcielając w życie sprawią, że cała rodzina zacznie lepiej funkcjonować. Zachowanie dzieci zmieni się na lepsze, a rodzice będą mniej sfrustrowani – a tacy bywamy wszyscy i to jest całkowicie normalne. Rodzicielstwo to nie jest bułka z masłem! Raz to masło spada z chleba, raz nie da się go rozsmarować, innym razem jest go zbyt mało, a niekiedy cała kromka spada masłem do dołu! Czas posprzątać masło z podłogi :P Lecę zbierać masło, ale po tej lekturze będzie mi znacznie łatwiej :)



Wszystkiego zaczytanego!

Marta

IG: @skrzacia_mama

646 wyświetlenia3 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

KUKURYKU